The blood of innocence burning in the skies

Ja to nawet lubię, kiedy coś spotyka mnie po raz pierwszy w życiu. To takie... odświeżające. I jakoś pocieszające, że jeszcze nie wszystko człowiek przeszedł i zna. Gdybym nie miał nadziei, że coś jeszcze zdarzy mi się po raz pierwszy, to może nawet bym umarł.








Płaszcz: Sheinside


Podziel się:

13 komentarze

  1. You look so cute! Love this outfit <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej, Piękna stylizacja, uwielbiam takie kolory, płaszcz jest na wielki plus. Pozdrawiam i zapraszam na www.lap-stajla.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne zdjęcia, piękny zimowy klimat! Uwielbiam takie klasyczne połączenia :).

    Pozdrawiam
    www.stylowyslowotok.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. so lovely!

    www.bstylevoyage.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny płaszcz typu prochowiec. Do tego świetnie dobrałaś kapelusz. Podoba mi się ta stylizacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ślicznie Ci w kapeluszu, genialny krajobraz :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow absolutely beautiful! <3
    xx
    www.thenewpersonalassistant.com

    OdpowiedzUsuń
  8. ale pięknie wyglądasz:) śliczny masz płaszczyk:)

    http://fashionmakeup-czarnulaxyz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wyglądasz w tym zestawie :)

    Widziałyście już high bay led? :)

    OdpowiedzUsuń